Conformément aux directives gouvernementales, les Jardins d’Etretat sont fermés jusqu’à nouvel ordre.
Retour

Otwarty Przewodnik Krajoznawczy. Pologne

07 Janvier 2020

Étretat Ogrody na białych klifach

Autor: Elżbieta Sawicka

O dzisiejszym wyglądzie Les Jardins d’ Étretat zadecydował pewien uzdolniony Rosjanin – Alexandre Grivko, który zakłada ogrody rosyjskim milionerom i politykom dysponującym bajecznymi fortunami w różnych częściach świata.

Ogrody Étretat (Les Jardins d’ Étretat), leżące na stromych klifach Wybrzeża Alabastrowego, są jedną z największych atrakcji turystycznych Górnej Normandii.

Malownicze miejsce przyciąga nie tylko miłośników natury i pięknych pejzaży – to także muzeum sztuki współczesnej na świeżym powietrzu.

Posiadłość Madame Thébault

Pod koniec XIX wieku paryżanie zjeżdżali na lato nie do Deauville (nie było jeszcze tak popularne), ale do kurortu Étretat z pięknymi plażami i wysokimi na 70 metrów białymi klifami. Uroki tego miejsca doceniła także znana w tamtym czasie francuska aktorka Madame Thébault. Kupiła ziemię na szczycie klifu Amont i zamieszkała w zaprojektowanej przez paryskiego architekta Louisa Valentina willi „Roxelane”. Nazwała ją tak dla upamiętnienia ulubionej roli, która przyniosła jej rozgłos i powodzenie – roli Roksolany, wpływowej konkubiny, a później żony Sulejmana Wspaniałego. Najpotężniejszej sułtanki Imperium Osmańskiego.

Claude Monet doradza

Do założenia ogrodu namówił ją bliski przyjaciel – Claude Monet, malarz impresjonista i wielki miłośnik ogrodów. Nie tylko całe życie je malował, ale i sam starannie uprawiał słynny ogród w swoim domu w Giverny. Chętnie odwiedzał posiadłość przyjaciółki – ze szczytu klifu rozciąga się wspaniała panorama na kredowe skały, lazurowe morze i niezwykłe formacje skalne Aiguille (Igła) i łuk Manneporte. Malarz uwiecznił tutejsze widoki co najmniej dwadzieścia razy, m.in. na płótnie „La Manneporte, Etretat”.

Planowaniem wymarzonego ogrodu Madame Thébault zajął się miejscowy ogrodnik Auguste Lecanu, jednak to Monet miał największy wpływ na aranżację klombów i rabatek. Pierwsze drzewo zostało zasadzone w 1903 roku. Wkrótce przyszedł czas na orchidee – ukochane kwiaty aktorki. A także sułtanki Roksolany.

Ogrodnik rosyjskich oligarchów

Wszystko to jednak dość odległa przeszłość. O dzisiejszym wyglądzie Les Jardins d’ Étretat zadecydował pewien uzdolniony Rosjanin – Alexandre Grivko, który zakłada ogrody rosyjskim milionerom i politykom dysponującym bajecznymi fortunami w różnych częściach świata. Główny architekt krajobrazu i współzałożyciel międzynarodowej firmy Il Nature kilka lat temu kupił posiadłość na klifie.

Przekształcił ją w jeden z najbardziej zaskakujących ogrodów Normandii. Na powierzchni 1,5 ha – i to zaledwie w ciągu dwóch lat – stworzył niezwykłe miejsce spotkań przyrody i sztuki. Nazwał je ogrodem neo-futurystycznym. Zasadził 150 tysięcy roślin, przede wszystkim gatunki występujące w Normandii, ale kupował też sadzonki w Niemczech, Belgii, Włoszech i Holandii. Efektowny enkiant dzwonkowaty przyjechał z Japonii.

Siedem różnych światów

„Pomimo tego, że stworzyłem wiele prywatnych ogrodów, marzyłem o zaprojektowaniu ogrodu, który byłby otwarty dla publiczności” – mówił Grivko w jednym z wywiadów. Zrealizował ten cel w 2017 roku. To właściwie siedem różnych ogrodów, kaskadowo schodzących ze wzgórza w kierunku morza. Już same nazwy pobudzają wyobraźnię: Ogród Awatarów, Ogród Emocji, Ogród Wrażeń, Ogród Zen…

Grivko nie zamierzał odtworzyć dawnego ogrodu Madame Thébault. Jednak do historycznej struktury tego miejsca podchodzi z szacunkiem. Sięgnął głównie po lokalne gatunki roślin, takie jak cis, bukszpan, oliwnik, czy filirea szerokolistna. W ogrodzie romantycznym założył całe ściany kamelii, azalii i rododendronów. Ale to nie wszystko.

Obraz morskiego dna

Trochę już dziś zapomniane słowo „topiary” oznacza rośliny, którym ostateczny kształt nadał człowiek. Rzeźby z drzewek i krzewów. Jeśli w Ogrodzie Emocji bukszpan został wyrzeźbiony tak, że przypomina kształtem mięczaki, to nie przypadkiem. Ogrodnik nawiązał do pierwszej francuskiej hodowli ostryg, która jeszcze przed Wielką Rewolucją Francuską znajdowała się na dnie Cliff d’Amont. Dostarczano z niej owoce morza na stół nieszczęsnej królowej Marii Antoniny, żony Luwika XVI. Podobno przepadała za ostrygami z Étretat.

Inne zielone formy przypominają muszle ślimaków albo skorupy jeżówców. Są też spirale i wiry morskie oraz fale kanału La Manche. Wszystko to w hołdzie dla nadmorskiego krajobrazu Normandii.

Monstrualne niebieskie głowy

Z największym zapałem turyści fotografują wyrastające wprost z ziemi, obramowane przyciętymi krzewami ogromne kuliste głowy. Hiperrealistyczne rzeźby w intensywnie niebieskim kolorze mają zamknięte oczy i najróżniejsze miny, oddające rozmaite emocje – od radości i zadowolenia, po zmęczenie i wściekłość. Tę spektakularną instalację noszącą tytuł „Les goutes de pluie” („Krople deszczu”) wykonał ją z żywicy poliestrowej połączonej z proszkiem aluminiowym hiszpański rzeźbiarz Samuel Salcedo.

Człowieku, obejmij drzewo!

Jest też znaczący polski wkład: instalacja Agnieszki Gradzik i Wiktora Szostały, autorów projektu Tree Hugger, przypominającego, że „my, ludzie, nadal jesteśmy częścią naszego naturalnego otoczenia”. Autorzy – z gałązek, patyków, z wikliny – wykonują rzeźby postaci, która przytula się do drzewa oraz rzeźby ludzi czekających w ogonku na swoją kolej. Z daleka postaci te przypominają nieco chochoła z „Wesela”, ale zrobione są jednak z innego, trwalszego materiału.

Rzeźby tych dwojga artystów prezentowane były kilkanaście lat temu na placu Wolności w Poznaniu podczas Konferencji Klimatycznej COP14. Poznaniacy przyjęli je z zainteresowaniem i sympatią.

Monet z kolorową paletą

Wiktor Szostało uczcił też Claude’a Moneta – na skraju ogrodu, w miejscu, skąd roztacza się słynny widok na klif Aval ustawił „gałązkową” rzeźbę malarza. Z brodą i w kapeluszu. Ze sztalugami, pędzlem i paletą z barwnymi grudkami farby.

Trudno powiedzieć, aby Monet z patyków (chyba bambusowych) wyglądał jak żywy. Jednak rzeźba robi wrażenie – malarz musiał stać dokładnie w tym miejscu, kiedy malował swój słynny „Zachód słońca w Étretat”. A bez niego – kto wie – ogrody w Étretat może w ogóle by nie powstały.

Warto wiedzieć

Bilet wstępu do Les Jardins d’ Étretat kosztuje 12, 5 euro, dla dzieci od 2 do 14 lat – 6,5 euro. W roku 2020 po krótkiej przerwie zimowej ogrody będą otwarte od 2 lutego.

Aeroflot Style. Russie
2020-01-01
Сhickenorpasta. Brésil
2020-01-27
Billets
We are using cookies to provide you with a better browsing experience Read our policy.